wtorek, 22 grudnia 2015

"Tak nieskończenie mocno..."- ROZDZIAŁ IV





Część II

Ruszyliśmy w stronę podjazdu.
- Madame!- Alek otworzył przede mną drzwi, niczym szofer w moich ukochanych, czarno-białych filmach.
- Cóż za szarmancka postawa- uśmiechnęłam się kokieteryjnie.
 Droga do centrum miasta zajęła nam dziesięć minut.
- Oto niespodzianka!- Wskazał ręką budynek przed nami.
- Ale to jedna z droższych restauracji w tej okolicy...
- Słusznie! To prezent od twoich dziadków za świetnie zdany egzamin do szkoły muzycznej.
 Wszystkie dania były warte swych cen. Atmosfera była cudowna. Dużo rozmawialiśmy i się śmieliśmy.
 Potem poszliśmy na spacer wzdłuż starej ulicy, która wyglądała przeciętnie za dnia, zaś o zmroku zostawała pięknie oświetlona.
- Uwielbiam niebo podczas pełni. Gwiazdy magicznie wtedy lśnią, a księżyc jest jakby bliżej ziemi- powiedział.
- Jak myślisz, czy gwiazdy to coś więcej, niż tylko "gwiazdy"?
- Nie wiem, nigdy nie mogę mieć pewności, że wszystko co istnieje jest tym, za co mają to inni. A ty co o tym sądzisz? 
- Chcę wierzyć, iż stają się nimi ludzie, którzy zostali połączeni miłością tu, na ziemi. Lecz ich uczuciu towarzyszył pech i nie mogli być razem, bo na swej drodze napotkali śmierć. Teraz dają blask, oświecając innych swą pełnią szczęścia.
- Z nami tak nie będzie . Choćby nie wiem co się działo, nas to nigdy spotka.
- Niemiej nadzieji na nieskończoność. Wszystko kiedyś zniknie...
- Wszystko, prócz miłości, wiarą i nadzieją.
- Co dla ciebie oznacza  "miłość"?
- Pytasz na serio?- był bardzo zaskoczony.
- Ze śmiertelną powagą. Tylu ludzi nadużywa tego słowa. Chcę po prostu wiedzieć jaką ma dla ciebie wagę.
- Hmm... . To wtedy, kiedy gubisz cały świat, a ta druga osoba podaje ci go jak na dłoni. Kiedy ona jest dla ciebie powietrzem, a ty bez niej się dusisz. Kiedy cieszysz się, że ją widzisz. Kiedy tęsknisz za nią tak mocno, że wszystko w wokół traci blask. Kiedy czujesz się szczęśliwy widząc uśmiech na jej twarzy. Kiedy jesteś przygnębiony, gdy ona jest smutna. I najważniejsze..., kiedy myślisz, że w twojej przyszłości jej nie będzie, zaczynasz odczuwać okropny ból i uświadamiasz sobie, że to kwintesencja twego życia, największa wartość i jedyny jego sens.
- Alek- powiedziałam nieśmiało.
- Tak?
- Kocham cię!
 Zamarł na chwilę w bezruchu.
- Ja ciebie też - dał mi całusa w czoło.


Ciąg dalszy nastąpi!!

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE!!

1 komentarz: